Pokazywanie postów oznaczonych etykietą praca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą praca. Pokaż wszystkie posty

11 marca 2009

Navireo

Navireo.plNasza firma, jak wynika ze strony internetowej, jest skoncentrowana teraz na promocji Subiekt GT + Sello, ale niejako cichaczem, bez rozgłosu ruszył już serwis internetowy dotyczący wprowadzanego przez nas wkrótce do sprzedaży systemu przeznaczonego dla nieco bardziej wymagających firm.  Mowa o Navireo (nazwa kodowa: Katrina), który jest konfigurowalnym i rozszerzalnym zintegrowanym systemem do zarządzania przedsiębiorstwem. Navireo już w tej chwili działa z powodzeniem w kilku firmach (nasi partnerzy robili próbne wdrożenia w zeszłym i tym roku), jest cały czas rozwijany (obecna wersja nosi numer 1.03), a wkrótce (naprawdę wkrótce!) system pojawi się bardziej oficjalnie w sprzedaży. Będzie go też można zobaczyć na serii prezentacji, które będą organizowane w kilku miastach Polski. Szczegóły tej akcji na pewno pojawią się na wspomnianym serwisie dotyczącym Navireo.

W imieniu całego zespołu InsERT – zapraszam serdecznie: www.navireo.pl

28 października 2008

Windows Azure i Windows 7

Microsoft bardzo poważnie pracuje już nad Windows 7, czyli następcą Visty. Ponieważ popularność obecnego flagowego systemu operacyjnego …eee… nie jest największa, po sieci krążą żarciki o szybkości Visty i naprawdę nieprzychylne o niej opinie, Microsoft będzie się na pewno bardzo starał, aby rozpocząć sprzedaż Windows 7 jak najszybciej. Właśnie teraz w Los Angeles odbywa się jedna z ważniejszych konferencji technicznych dla programistów – PDC 2008 (Professional Developers Conference) i jej uczestnicy mają dostać wersję pre-beta Windows 7 do testów. Konferencja PDC odbywa się raz na kilka lat i zawsze jest związana z jakimś ważnym wydarzeniem. Nie odbywa się co roku, jak WPC, czy TechED – i to właśnie tym bardziej podkreśla jej wyjątkowość.

Od wielu lat staramy się, aby ktoś od nas na PDC był i w tym roku również ekipa Insertu tam się znajduje. Jak tylko dorwę się więc po ich powrocie do Windows 7, nie omieszkam napisać parę słów! Na razie zapowiada się ciekawie, bo podobno przy całych ułatwieniach znanych z Visty wydajność systemu jest lepsza. Zobaczymy, czy będzie taka, jak Windows XP. Chciałoby się, prawda? Pokaz jutro po południu naszego czasu. Na szczęście nawet nie będąc w Mieście Aniołów można w sieci śledzić na bieżąco co się tam dzieje. Microsoft oficjalnie transmituje w sieci wszystkie wystąpienia główne (tzw. keynotes), a prócz tego grupa sieciowych dziennikarzy (czyli nowoczesnych bloggerów) relacjonuje je niemal minuta po minucie. Daniel Biesiada też relacjonuje, i to po polsku. Zapraszam. Bardzo mocno zainteresowanych tematem samego Windows 7 odsyłam do rewelacyjnego (choć chwilami technicznego) bloga zespołu Windows 7, gdzie można poczytać m.in. o organizacji zespołu, o indeksowaniu danych lub o (dla niektórych kontrowersyjnej) funkcjonalności UAC.


Jak na razie Microsoft pokazał nam Windows Azure (i nie mogą się zdecydować jak to akcentować: poprawnie z francuskiego, czy prosto po amerykańsku – słychać to na keynote), wcześniej znany jako "czerwony pies". Jest to system operacyjny napisany od podstaw w celu uruchamiania hostowanych w Microsofcie usług. Dla partnerów i programistów będzie udostępniona gigantyczna platforma serwerowa – część tego, co jest obecnie zbudowane na potrzeb tak łączo-żernych usług globalnych jak Windows Update, Xbox Live, czy MSN. Nie wiadomo jeszcze ile to będzie kosztować, ale już widać, że zastosowanie dla nas może być spore. Będzie można wymieniać dane pomiędzy programami, maszynami, klientami bez konieczności stawiania jakiejkolwiek infrastruktury. I dodatkowo system ten obsługiwać ma wszystkie języki - w tym niezarządzane C++ (a to już jest coś). Nic nie było powiedziane na temat cen, ale może być ciekawie.


25 kwietnia 2008

Zabawne przygody z moją Toshibą

Po 4 miesiącach napraw i przygód mój firmowy komputer, a konkretnie tablet Toshiba M400, wrócił do mnie cały i zdrowy. No i wygląda na to, że jest wreszcie naprawiony (i to gwarancyjnie). Nareszcie mogę odetchnąć z ulgą!

Sprzęt był z powodzeniem używany przeze mnie w firmie przez ponad rok i byłem z niego bardzo zadowolony. Z racji zainteresowań zawodowych instalowałem na nim mnóstwo różnego rodzaju softu – praktycznie zawsze z powodzeniem. Przez długi czas pracował on pod kontrolą systemu Windows Vista – najpierw w wersji BETA, a potem już w oficjalnej. Przeżył (w sensie softwareowym) niejedno. Wszystko było OK aż do jesieni 2007, gdy od czasu do czasu zaczęło mu się zdarzać zawieszać (zawieszanie objawiało się pełnym zamrożeniem ekranu łącznie ze wskaźnikiem myszki oraz włączeniem na pełną moc wentylatora chłodzącego), czy po prostu resetować. Nie byłem pewien, co było powodem, aż do momentu, gdy objawy te stały się dość nasilone. Wówczas zorientowałem się, że resetowanie lub zawieszanie ma związek z poruszaniem komputerem. Nie zdarzało się to NIGDY, gdy pracowałem na zewnętrznej klawiaturze i myszce, a komputer leżał nieruchomo. Zawsze wiązało się to z poruszeniem sprzętu, mocniejszym dotknięciem obudowy, ruszeniem ekranu itp. W pewnym momencie stało się to denerwujące na tyle, że komputer został wysłany do naprawy gwarancyjnej.

W trakcie tej pierwszej naprawy została wymieniona płyta główna i na pierwszy rzut oka wyglądało na to, że wszystko jest OK. Po kilku dniach używania komputera "szydło wyszło z worka" i okazało się, że objawy występują nadal, choć są rzadsze. Ponieważ z tak niepewnym komputerem nie da się pracować (nie wiadomo, kiedy się zresetuje), a jego podstawowa funkcja przenośnego tabletu została automatycznie upośledzona (bo jak można nosić komputer, który nie wiadomo w którym momencie będzie się zawieszał) postanowiłem wysłać go do naprawy ponownie. Znów dokonano naprawy i znów wymieniono płytę główną oraz kartę graficzną. Po odesłaniu komputer był testowany na domyślnym systemie Windows XP Tablet PC Edition instalowanym z dostarczonej fabrycznie płyty Recovery CD oraz na świeżej instalacji Windows Vista Business. Tym razem efekty były nieco inne, gdyż kilka razy komputer się zresetował (podobnie, jak poprzednio), a kilka razy zrobił tzw. "niebieski ekran". Jednak już jakąś godzinę później tradycyjnie przywitał mnie pełen zwis ekranu i pracujący na pełną moc wentylator. Dla mnie wystarczył jeden taki efekt, aby w pełni zdyskwalifikować komputer do dalszej pracy. Komputer ma służyć do pracy, a nie do zabawy w ciucibabkę!

Jeszcze raz opiszę problem: przy poruszeniu komputera, podniesieniu go lub pisaniu na klawiaturze, gdy komputer był np. na kolanach - czyli w różnych sytuacjach, gdy dochodzi o wstrząsów (nawet drobnych) komputer potrafił się:

  1. zresetować i po prostu zacząć bootować system od nowa
  2. zawiesić, co objawiało się zawsze zamrożonym ekranem (nie działającym wskaźnikiem myszy) oraz włączeniem (z kilkusekundowym opóźnieniem) na pełną moc wentylatora chłodzącego (tak, jakby jakiś podsystem stwierdzając zanik funkcji komputera na wszelki wypadek włączał pełną moc chłodzenia, aby uniknąć przegrzania procesora), przy czym stan ten trwa aż do pełnego rozładowania baterii
  3. wysypać z niebieskim ekranem z różnymi komunikatami błędu

Co jest ważne efekty te występowały niezależnie, czy komputer pracował na bateriach, czy na zasilaniu zewnętrznym oraz zarówno na Windows XP, jak i na Windows Vista. Jednak co było bardzo istotne i charakterystyczne: efekty te nie występowały nigdy, gdy komputer leżał sobie nieruchomo na biurku, pracowałem z zewnętrzną klawiaturą i myszą, a komputera nie dotykałem. Już praca na nieruchomo leżącym komputerze, ale na jego własnej wbudowanej klawiaturze może doprowadzić do efektu. Jakby gdzieś w środku było jakieś zwarcie wyzwalane przez ruch, wstrząs lub inny czynnik zewnętrzny.

Wydrukowałem zdjęcia zrobione blue screenom i wysłałem komputer ponownie do naprawy gwarancyjnej. Tym razem okazało się, że usterki nie stwierdzono i komputer wrócił w stanie nie ruszonym. Dość już wkurzony na serwis gwarancyjny Toshiby postanowiłem jednak zawalczyć Pomógł telefon do odpowiedniego serwisanta, parę mocniejszych słów i kolejna wysyłka. Obiecano problemem zająć się ze zdwojoną energią. No i trzeba przyznać, że zajęto się, wymieniono znów płytę główną oraz tym razem też procesor i po kilku dnia używania komputera mogę obecnie z całą pewnością stwierdzić, że efekt ustąpił i wszystko jest w najlepszym porządku! Potrzeba było co prawda 4 napraw gwarancyjnych i okoła 4 miesięcy zmarnowanego czasu, licznych reinstalacji i przenosin na różne zastępcze maszyny, ale wreszcie jest święty spokoj. A to najważniejsze.

26 marca 2008

TETA zainwestuje w InsERT i przejmie do 35% udziałów

Już wszędzie o tym piszą: IDG, INTERIA, MONEY więc i ja napiszę... Ale ponieważ mogę się ograniczyć tylko do oficjalnej informacji prasowej, to w zasadzie odsyłam do podanych jedno zdanie wcześniej newsów. Wrocławska TETA zainwestuje kapitał w firmę, gdzie pracuję - czyli InsERT. TETA dokona inwestycji w InsERT, której ostatecznym efektem będzie zaangażowanie na poziomie 35 proc. Zakończenie transakcji przewidywane jest najpóźniej do 30 czerwca 2008 r. Inwestycja pochłonie ok. 19 mln zł.

Kooperacja Tety i Insertu wzmocni obie firmy w ich dotychczasowych obszarach działania. Jednak wykorzystując wiedzę i doświadczenie kadry zarządzającej i pracowników obu spółek, możemy zagospodarować także rynki, na których dotychczas nie oferowaliśmy swoich rozwiązań lub robiliśmy to sporadycznie - powiedział Jarosław Szawlis, prezes InsERT.

Więcej oficjalnych informacji ze strony InsERT – już jutro.

6 marca 2008

mobilny Subiekt: ponad 100 szt w pierwszym miesiącu

Dokładnie miesiąc temu pisałem o tym, że rozpoczęliśmy sprzedaż mobilnego Subiekta. Jesteśmy po Roadshow 2008, minął okrągły miesiąc, szykujemy mały update produktu z kilkoma zawinszowanymi sobie przez użytkowników i partnerów zmianami i podsumowując ten pierwszy miesiąc sprzedaży trzeba powiedzieć, że ... poszło już ponad 100 sztuk (konkretnie to na dziś 119), co jak na produkt dość niszowy i nie-dla-każdego jest w naszej ocenie dość dobrym wynikiem. Cóż wypada tylko podziękować partnerom i klientom i zakasywać rękawy do dalszej pracy!

6 lutego 2008

mobilny Subiekt

Wczoraj rozpoczęliśmy sprzedaż mobilnego Subiekta, czyli przeznaczonej na komputerki Windows Mobile wersji tego popularnego systemu obsługi sprzedaży. Program jest przeznaczony do online i offline obsługi różnego rodzaju sprzedawców w terenie i przedstawicieli handlowych bądź reklamowych. Systemik jest bardzo lekki i przyjemny. Zwracaliśmy przede wszystkim uwagę na atrakcyjność graficzną i łatwość użycia – podstawową zasadą było, aby wszytko dało się obsługiwać palcem. Oceńcie sami:

Główny ekran mobilnego Subiekta Moduł obsługi kontrahentów Wystawianie dokumentu w mobilnym Subiekcie

Cena 650 zł netto na stanowisko, szczegóły tutaj.

14 stycznia 2008

Spotkanie IAMCP Poland

14 listopada 2007 powstało International Association of Microsoft Certified Partners w Polsce (IAMCP). Jest to międzynarodowa instytucja grupująca firmy posiadające status Microsoft Registered Partner, Microsoft Certified Partner i Microsoft Gold Certified Partner. Celem tego stowarzyszenia jest wzajemna współpraca firm partnerskich, prowadzenie wspólnej polityki informacyjnej i zdynamizowanie działań biznesowych.

A piszę o tym wszystkim, gdyż w środę 16-go stycznia o 11:00 w Warszawie w siedzibie Microsoftu odbędzie się pierwsze spotkanie członków i sympatyków IAMCP w Polsce. Jeśli więc, drogi czytelniku, jesteś partnerem Microsoft i byłbyś zainteresowany członkostwem w IAMCP Poland – zapraszam, spotkamy się w Warszawie!

Więcej informacji tutaj (trzeba z lewej wybrać "Poland"): http://www.iamcp.org/pages/events.aspx


7 stycznia 2008

InsERT w TV, czyli operacja „Pustynna burza”

Dziś rozpoczyna się kolejny etap telewizyjnej kampanii reklamującej InsERT, czyli mojego drogiego pracodawcę. Krótkie, ale wyraziste spoty reklamowe będzie można zobaczyć tuż przed głównym wydaniem "Wiadomości" na TVP1. Albo inaczej mówiąc zaraz po "Dobranocce" … zwanej też obecnie "Wieczorynką". Nawiasem mówiąc dziś leci rewelacyjny Koziołek Matołek, nieustraszony Strażak Sam i bliżej mi nieznana świnka Peppa. A potem pojawi się InsERT (również rewelacyjny i nieustraszony).

[UPDATE: ciach-ciach flashową reklamówkę, bo denerwowała automatycznym włączaniem się tutaj...]

Dla nieposiadających telewizora lub czasu nasza reklamówka w pomniejszeniu: jest chwilowo na stronie InsERT.

A! Pustynne spoty będzie można oglądać do końca tego tygodnia (czyli od 7-go do 11-go), a potem w przyszłym tygodniu znów do piątku (czyli od 14-go do 18-go). Oczywiście mówimy o styczniu 2008.

17 sierpnia 2007

Polska górą na Imagine Cup 2007

Jak pisze Daniel Biesiada z Microsoft, po prostu "kopiemy tyłki" na ImagineCup 2007 w Korei – Polska górą. I chociaż InPUT (drużyna, którą pomagałem wybrać) nie wygrała (dostała za to prestiżowe wyróżnienie) to i tak radość wielka. Oficjalna informacja prasowa jest tutaj.

28 czerwca 2007

Handel elektroniczny

Allegro – po kolejnym spotkaniu użytkowników, które odbyło się w Poznaniu w zeszłym tygodniu (o poprzednim pisałem wcześniej) – zaczyna pojawiać się w prasie z informacjami na temat sklepów i wejścia na teren nowych krajów. Nasz kraj wyróżnia się jednak na tle innych krajów naszego regionu specyficznym podejściem do handlu internetowego. Wiadomo, że mnóstwo internautów kupuje w sieci i że ten rynek rośnie. To trend, który działa tak samo na całym świecie. Ale w naszym kraju dość specyficznie podchodzi się do handlu i większa część transakcji odbywa się na serwisach aukcyjnych (głównie Allegro). W innych krajach Europy wygląda to mniej więcej tak, że ok. 20% transakcji elektronicznych odbywa się na serwisach aukcyjnych, reszta w sklepach internetowych. W Polsce natomiast ponad połowa transakcji odbywa się na serwisach typu Allegro. Polacy po prostu bardziej ufają handlowi "wymiennemu". Dla nas jest to chyba bardziej naturalne i łatwiejsze do zaakceptowania.

Ciekawostki nieco z innej beczki: w znajomości komputerów i Internetu przodują raczej mężczyźni. To taka obiegowa opinia, prawda? Natomiast okazuje się, że jeśli patrzymy na zakupy w Internecie proporcje płci są zachowane praktycznie 1:1. Wynika to pewnie z tego, że najpopularniejszą (pod względem liczby sprzedanych przedmiotów) kategorią na Allegro jest "Odzież, obuwie i dodatki" z 7,3 milionami transakcji w 2006 roku (obrót 260 mln złotych). Drugą jest "Zdrowie i uroda" (3,9 mln transakcji), trzecią "Dom i ogród" (3,6 mln transakcji). Całe szczęście, że kategoria "komputery" jest nadal na pierwszym miejscu pod względem finansowym z wynikiem 300 mln złotych (przy całkowitym rocznym wyniku całego handlu na Allegro na poziomie 2,5 mld złotych w 2006 roku).

(źródło: materiały Allegro.pl ze spotkania SA2007)

16 czerwca 2007

Odkrywcy z kasą

Wyszło na to, że muszę trochę zareklamować, albo inaczej pochwalić się (się = firmę). Jako jedna z metod rekrutacji oraz próbowania nowych pomysłów InsERT funduje 20 tyś zł na 3 nagrody dla grup studenckich w konkursie "Odkrywcy z kasą". Organizujemy grupy, które przez cały rok robią projekty wg naszych pomysłów. Robimy to już drugi raz i trzeba przyznać, że zainteresowanie jest spore. W tym roku mamy 13 grup studenckich z różnych uczelni Wrocławia. Naprawdę bardzo fajnym doświadczeniem jest obserwacja pomysłowości niektórych ludzi. Widziałem to również będąc jurorem ImagineCup w tym roku. Polscy studenci potrafią wymyślić niesamowite rzeczy. Dziś rozmawiałem ze znajomym mieszkającym w Nowym Jorku i kiedy usłyszał, że pracuję w branży softwareowej stwierdził, że u nich Polska jest z tego znana i za to poważana. Strasznie miło jest usłyszeć takie rzeczy, naprawdę. Coś w tym kraju jednak się dzieje, co nie?

Wracając do konkursu to gdyby tylko móc zrealizować finalnie, do końca wszystkie pomysły… eeeh. Niestety produkcja oprogramowania to nie taka prosta rzecz, o czym niejedni się już przekonali. I nie chodzi tylko o samo tworzenie softu – również o jego przetestowanie, dokończenie, wydanie, opakowanie, sprzedanie, dystrybucja, serwis, rozwój. Nie raz rozmawiając ze studentami z czwartego roku widzę, że nie do końca zdają sobie oni sprawę z konsekwencji biznesowych. Oraz możliwości. Na przykład dzisiejsze posiedzenie sejmu: dla nas rewelacja.

Z biznesowym pozdrowieniem!

22 maja 2007

ImagineCup 2007

Dziś zaczynają się polskie finały ImagineCup 2007. W tym roku zostałem zaproszony jako sędzia i będę miał wielką przyjemność uczestniczyć w tym wydarzeniu. Poziom niektórych prac, przesłanych mi wcześniej, jest wyrównany. Spodziewam się więc ciekawego finału. Swoją drogą interesujące jest (co obserwuję od kilku lat) jak Microsoft potrafi zebrać w jednym miejscu przedstawicieli firm konkurencyjnych. Z wieloma z widocznych tej stronie ludźmi widziałem się nie raz przy okazji różnego rodzaju konferencji i spotkań. Zawsze potrafimy znaleźć wspólny język i czasami nawet ustalić coś konstruktywnego. Budujące!

15 maja 2007

Sello w publicznej wersji testowej na: www.sello.pl

No wreszcie! Udało się. Po wielu bojach wypuściliśmy dziś publiczną wersję testową Sello, o którym pisałem wcześniej. Dziś portal www.sello.pl ujrzał światło dzienne. Wraz z nim publiczna wersja beta nowego produktu. Zapraszam wszystkich zainteresowanych handlem w serwisach aukcyjnych (szcególnie na Allegro), gdyż Sello (w połączeniu z systemem InsERT GT) jest obecnie najbardziej zaawansowanym i rozbudowanym (w Polsce) oprogramowaniem do obsługi masowego handlu na serwisach aukcyjnych.

27 kwietnia 2007

Sello

Powoli zbliża się czas Sello. Dla wszystkich małych i średnich firm, które prowadzą handel za pomocą platform aukcyjnych (np. Allegro), firma InsERT (w której pracuję) przygotowuje bardzo ciekawą aplikację o nazwie Sello. Już wkrótce ze strony http://www.sello.pl/ będzie można pobrać wersję testową tego programu. Na razie mała zajawka na zachętę:


Sello jest desktopową aplikacją pracującą przez Internet z wszystkimi serwisami aukcyjnymi z rodziny Allegro, a więc http://www.allegro.pl/, http://www.aukro.cz/, http://www.teszvesz.hu/, http://www.aukro.ru/ oraz http://www.aukro.com.ua/ (docelowo również z innymi serwisami). Synchronizuje dane z Subiektem GT, choć potrafi pracować samodzielnie. Pomaga w wielu sprawach: od szablonów aukcyjnych poprzez kartoteki klientów oraz towarów, aukcje, transakcje, płatności, wysyłki paczek aż do pozytywnych komentarzy. Jeśli więc sprzedajesz swoje produkty na platformach aukcyjnych (np. na Allegro) zapraszam w imieniu firmy, na portal Sello – już wkrótce!

31 grudnia 2006

Pachnidło

Dziś skończyłem czytać powieść „Pachnidło”, którą dostałem pod choinkę. Niedługo (12-go stycznia) wchodzi na ekrany film na podstawie tej powieści i … sam nie wiem, co mam o tym myśleć. Film na pewno jest trudnym wyzwaniem, bo książka przepełniona jest pięknymi skądinąd opisami różnistych zapachów - a to ciężko przełożyć na obraz. Z drugiej strony recenzje mówiące o powieści sensacyjnej, czy też thrillerze są ... mocno przesadzone. Nie chcę tu nikomu psuć przyjemności, ale w sumie się zawiodłem. Zawiodłem się oczywiście pod koniec, bo książka wciąga i jest naprawdę ciekawa. Dzięki niej poznajemy nieznany przeciętnemu człowiekowi świat zapachów. Ale sensacji to tam jest niewiele... Z drugiej strony autor robi z nas wszystkich niemal dzikie zwierzęta kierujące się wyłącznie powonieniem. Pomijam tu ewentualne inne zmysły, które wszak zawsze grają jakąś rolę nawet, jeśli (a tak chce autor) powonienie jest najważniejsze, ale jest przecież zawsze jednak jakiś (najmniejszy nawet) rozsądek. A scena w której ojciec zamordowanej chce usynowić mordercę, bo on tak anielsko pachnie…wybaczcie, ale do mnie to nie przemawia. Co sądzicie o tej książce?
Jak pojawi się film, to obiecuję wrócić do tematu…

25 października 2006

Microsoft Technology Summit

Właśnie kończy się MTS - największa techniczna konferencja w tej części Europy. Bylo 2350 osób (z 2600 zarejestowanych) - z czego 60% to administratorzy i ludzie IT, a 40% to programiści. Trochę mnie zaskoczyła ta statystyka, ale w sumie to dobrze, bo stoisko naszej firmy było oblegane. Na szczęście już koniec i wracamy dziś do domu...

6 października 2006

Świeża krew

Jak napisało sprytnie IDG: "BenQ Poland ogranicza liczbę współpracowników" - co oznacza, że ich po prostu wylali. Taka jest właśnie dola pracowników korporacji. Przypomina mi się sławetne zdanie Garego Oldmana: "Fire one million" (z genialnego filmu The Fifth Element). Ha! Świeża krew - 170 developerów na rynku pracy we Wrocławiu. Czas się brać do pracy!

9 września 2006

Spotkanie użytkowników Allegro 2006

Pozdrawiam ze spotkania użytkowników Allegro, które właśnie odbywa się w Poznaniu. Muszę przyznać, że spotkanie jest bardzo fajnie zorganizowane i dość ciekawe. Szykują się też ciekawe zmiany w ofercie.

Allegro ma już 5 mln. użytkowników (właśnie przed chwilą pięciomilionowa użytkowniczka dostała od organizatorów aparat fotograficzny). Na spotkaniu jest ok. 1000 osób, wiele wykładów, warsztatów itp. Zmiany: przede wszystkim sklepy Allegro, które za około pół roku mają zostać zaoferowane sprzedawcom. Takie coś od dawna ma eBay. Okazuje się, że Allegro na razie czekało na zmianę technologii. Obecnie bowiem trwa migracja baz z MySQL na ORACLE. Migracja ma się skończyć w tym miesiącu i potem ruszają prace nad sklepami. Będzie ciekawie...

Więcej szczegółów potem.

8 września 2006

Subiekt GT na Macu

No więc przede wszytskim: da się to zrobić. Oczywiście tylko na Macu opartym o platformę Intel, na którym można normalnie zainstalować system Windows XP. Takiego właśnie Maca (dokładniej notebooka MacBook Pro) miałem okazję potestować dzięki firmom InsERT i ABC Data.
Jak uruchomić Windows XP na Macu pracującym pod kontrolą systemu Mac OS X? Robi się to na drugiej partycji korzystając z dostarczanego przez firmę Apple programu Boot Camp. Obecnie jest on w stadium wersji „public beta“, ale działa bardzo sprawnie i pozwala na podział dysku na dwie partycje oraz na wybór partycji startowej. Po normalnej instalacji systemu Windows XP (trzeba oczywiście posiadać odpowiednią licencję oraz nośnik) na drugiej partycji, możemy cieszyć się zupełnie normalną platformą Intel+Windows. Wydajność całego systemu jest bardzo dobra, a integracja tego dość nietypowego sprzętu z systemem Windows znakomita. Naturalnie, jak można się było spodziewać Subiekt GT działa w takim środowisku znakomicie.


Przy okazji oczywiście pobawiłem się systemem Mac OS X. Wrażenia? Jak najbardziej pozytywne. System jest śliczny, trochę może przeładowany efektami video (szczególnie dla purystów), działa nadspodziewanie sprawnie w porównaniu do Windows (aplikacje szybciej się uruchamiają i szybciej reagują) i jest naprawdę bardzo łatwy w użyciu.


Jest oczywiście wiele ciekawostek, jak choćby sławetne wyciąganie płyty CD za pomocą wyrzucenia jej do kosza na pulpicie. Niektóre rozwiązania wymagają chwilli przyzwyczajenia. Ale, ale...w końcu to inna platforma – chwila czasu na naukę musi się znaleźć. Jeśli chodzi o oprogramowanie - co najwaźniejsze mamy dostępną wersję Microsoft Office dla Maca, która czyta i zapisuje pliki doc, xls itp. Zresztą natywne programy pakietu iWork, czyli Pages i Keynote też potrafią czytać i zapisywać pliki doc i ppt. Mamy dostępny Windows Media Player oraz Remote Desktop Conection Client dzięki któremu możemy połączyć się z komputerem z systemem Windows i pracować w okienku na komputerze z Windows.


Podsumowując: sprzęt i system naprawdę godny rozważenia. Moźliwość uruchomienia Windows XP na pewno zwiększa jeszcze atrakcyjność tej oferty. Cenowo równieź nie wygląda to najgorzej, bo wg cennika detalicznego Apple za niewielkiego, lekkiego notebooka z procesorem Intel CoreDuo i napradę świetnym ekranem musimy zapłacić 4,5 tyś PLN. Ceny notebooków PC tej klasy są zbliżone.